niedziela, 9 listopada 2014

Od Ayato do Alice

Rzuciłem wnikliwe spojrzenie na dziewczynę,po czym ominąłem ją szerszym łukiem. 
Stanąłem w drzwiach klasy. 
-Ghoul,hę? Wymamrotałem patrząc w jej stronę. 
Naj wyraźniej usłyszałam moje słowa,bo wzdrygnęła. 
-Ilu ja spotykam dziwnych ludzi? - Pomyślałem. 
Usiadłem w ławce,jesteśmy w tej samej klasie więc non stop miałem ją przed oczami. 
Dziewczyna stanęła na środku i zaczęłam się przedstawiać. 
Ledwo powstrzymałem się od rzucenia w jej stronę jakiegoś komentarza,ale uznałem żo to byłoby hamskie,więc zacząem coś bazgrać z tyłu zeszytu. 
Dzwonek naprzerwę rozbrzmiał szybko i wyszedłem z klasy.Wyszedłem na dziedziniec szkolny,gdzie znowu natknąłem się na Alice.Powoli zmierzała w moim kierunku. 
(Alice?) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz