-Czemu się tak stresujesz? Zapytałam.
-Stoi przede mną wściekła wampirzyca ze sztyletem.
-To nie jest sztylet.
-A co?
-Miecz Celestii.
-Taki mały?
Zamachnęłam się i raptem mały sztylecik przeobraził się w miecz z kryształem u góry.
-Zabić mnie chcesz?! Przestraszyła się.
-Nigdy nikogo nie zabiłam. Nie jestem osobą,za którą mnie uwarzasz. Nie znasz mnie.
-Czyli,nie chcesz się mścić?
-Nie,nie żywię do Ciebie urazy,ale trzymaj się z dala od mojej rodziny.
-Jasne...
-To że masz Ayato w garści,nie znaczy że jest twój.
-Co ty gadasz?!
-Nie widzisz tego? Lata za tobą jak pies.
(Alice? Szczera rozmowa XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz