wtorek, 28 kwietnia 2015

Od Zhang'a do Draco

- Pospiesz się - powiedziałem
- Ale o co chodzi?
- Mamy koniec kwietnia
- I co w związku z tym?
- Jak to co? Musimy wracać do akademii bo i tak mamy przypał. Ja idę się pakować a ty się pospiesz.
Wyszedłem i wyjąłem torby które po chwili zapełniały się naszymi rzeczami.
Po chwili Draco wyszedł z łazienki.
-Nie obijaj się tylko pakuj - rzuciłem w niego jedną z toreb.

[Draco?]

środa, 22 kwietnia 2015

Od Draco do Zhang'a

Gwałtownie obróciłem głowę w stronę drzwi.
- Mówiłem Ci, żebyś nie wchodził. - jęknąłem.
Zhang podszedł bliżej mnie, a raczej toalety i usiadł na desce. Zaczął mi się przyglądać...
Ja szybko uciekłem w drugi kąt wanny.
- Em... Możesz się tak na mnie nie patrzeć? - szepnąłem na tyle słyszalnie by usłyszał. - Zhang?
Na mojej twarzy można było dostrzec lekkie przerażenie. W końcu nie codziennie wchodzi mi do łazienki nic nie odzywający się Zhang...

( Zhang? taka sytuacja xd )

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Zhang'a do Draco

Usiadłem na kanapie, a gdy usłyszałem dźwięk wody powoli się podniosłem i podszedłem do drzwi.
~Draco chyba już wszedł do wanny - pomyślałem
Chwilę odczekałem, po chwili usłyszałem jego ciche mruknięcie gdy prawdopodobnie wszedł do wanny.
~Wejść czy nie wejść? O to jest pytanie.. - zastanawiałem się
Kilka sekund później nacisnąłem klamkę i wszedłem do środka.

[Draco? Masz to jeba*e opo]

niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Tiffany do Sehun'a

Kolorowo-włosy podszedł do naszej dwójki i patrzył się na mnie przez chwilę, jak na kosmitkę. Speszyłam się nieco, zaczęłam miętosić w dłoniach ucho Pana Abyss, trzymając go za nie. Po chwili jednak chłopak jakby otrząsnął się z rozmyślań i przywitał się ze mną.
-Nazywam się Tiffany Mikoshi. Oczywiście, że mnie nie wystraszyłeś. Ktoś z tak sympatycznym wyglądem nie powinien straszyć -€“ powiedziałam, nie zwracając uwagi na to, jak moje słowa mogą zostać odebrane. Dopiero teraz zauważyłam że… Jaki on wielki! Nawet nie chciałam myśleć, jaka może być między nami różnica wzrostu, jednak aby spojrzeć mu w oczy, musiałam zadrzeć głowę do góry. Ale ze mnie krasnoludek…
-Moje włosy… - powiedziałam cicho łapiąc odruchowo ich kosmyk, zastanawiając się nad odpowiedzią. Przecież nie powiem nikomu, że są one efektem ubocznym chorych badań ojca, które nie zdziałały nic, czego by oczekiwał, ale zmieniły mi kolor włosów. €- Mam takie od urodzenia -powiedziałam szybko.
Nagle poczułam się… niezręcznie? Co ja mam mówić? Nagle wszystkie słowa ugrzęzły mi w gardle. Tak jak często buzia mi się nie zamyka, tak teraz najchętniej bym się w ogóle nie odzywała…

(Sehun?)

sobota, 11 kwietnia 2015

Od Draco do Zhang'a

- Nie o to mi chodziło...* powiedziałem zdyszanym głosem* Ale tak..
Odchyliłem głowę do tyłu.
- Nie rób tak więcej...
- Oki, dotrzymam słowa chodźmy nie wiem co.
- Odpłacę się, zobaczysz.. - Mruknąłem
Podniosłem się do siadu, złapałem go za kark i namiętnie pocałowałem.
- A teraz nie próbuj mi wchodzić do łazienki.
Wstałem. Zabrałem swoje ulubione spodnie, koszulkę i bieliznę poczym powędrowałem do łazienki. Odstawiłem ubrania na szafkę. Puściłem wodę do wanny i wlałem płyn do kąpieli, do końca się rozebrałem po czym wskoczyłem do wanny. Wygodnie się położyłem i zamknąłem oczy.

( Zhang ? Wbijaj do łazienki xd )

Od Zhang'a do Draco

-No już, dobra - rzuciłem się na niego
Całując, wsunąłem dłonie pod jego koszulkę, zatrzymałem się na sutkach. Zacząłem nimi poruszać a potem przeniosłem na nie usta. Ssałem je i podgryzałem gdy te coraz to bardziej twardniały. Przesunąłem dłoń po jego kroczu, jego kolega już się zrobił twardy na co odpowiedziałem uśmiechem i mocniejszym ugryzieniem jego sutka. Draco zaczynał ciężej oddychać, a ja rozpiąłem mu spodnie, które wylądowały na jego kostkach jak i bielizna.
Delikatnie polizałem czubek jego członka, potem coraz śmielej, aż cały wylądował w moich ustach. Poczułem jak dociera on aż do mojego gardła, chcąc mu dać jeszcze więcej przyjemności zacząłem wprawiać swoje gardło w wibracje mrucząc przy tym. Nie chciałem żeby zbyt szybko doszedł więc gwałtownym ruchem wsunąłem go z ust i zszedłem niżej. Polizałem dwa palce i delikatnie drażniłem jego wejście, ustami w tym czasie ssąc jego jądra. Jęki Draco tylko bardziej mnie nakręcały. Gdy zaczęło mu się zbierać do dojścia, gwałtownie przerwałem przyjemność wsuwając w niego dwa palce na co odpowiedział głośnym krzykiem zmieszanym z jękiem, chciałem żeby ból ustąpił miejsce przyjemności. Poruszałem palcami z nieludzką prędkością, nie rozciągając go wcześniej. Lecz nie trwało to długo, wziąłem jego członka do ust i znowu wsunąłem go do samego gardła, zacząłem mu agresywnie obciągać aż ten doszedł spuszczając się w moje usta
-Tyle ci wystarczy? - zapytałem oblizując usta.

Od Draco do Zhang'a

Złapałem się nogi Zhang'a i wlokłem się za nim.
- Nie puszczę Cię, możesz nawet na mnie nasikać... - mruknąłem mocniej łapiąc jego nogę - Albo puszczę Cię jeśli później mnie pomiziasz.
- No już dobra.
Puściłem jego nogę i wstałem.
- Miłego sikania. - zaśmiałem się wracając do pokoju.
Rzuciłem się na łóżko i wziąłem pilot do ręki włączając telewizor.
- Zhang pośpiesz się! - głośno jęknąłem. - Jeśli mnie nie pomiziasz to Cię ugryzę.

( Zhang? Draco się niecierpliwi xd )

Od Zhang'a do Draco

-A ty powinieneś chwile poświęcić na to żeby się ogarnąć, bo chyba resztki rozumu ci nie wróciły - odparłem
-Sugerujesz że jestem głupi?
-Nie to miałem na myśli, po prostu nadal zachowujesz się jak to zwierzę co w nocy nie dawało mi spać, a teraz zejdź ze mnie bo chce do toalety
-To pomiziaj mnie po brzuchu
-Daj spokój
-To Cię nie puszcze
-Tak stawiasz sprawę? - podniosłem się, ciągnąc Draco za sobą aż do drzwi od toalety

(Draco?)

Od Draco do Zhang'a

Obudził mnie głos Zhang'a. Otworzyłem oczy i spojrzałem na niego. Wciąż myślałem, że jestem w wilczej postaci. Nie miałem zamiaru się odezwać bo nie wiedziałem o co mu chodzi. W końcu wydusiłem z siebie parę słów.
- O co chodzi? - jęknąłem przewracając się na plecy. - Pomiziaj mnie po brzuchuuu~.
- Nie jesteś już wilkołakiem.
- Hę? - spojrzałem na siebie - No nie jestem, i nie byłem. Po prostu byłem przerośniętym wilkiem. Wilkołak to za mocna nazwa... A teraz mnie pomiziaj.
- Hm.. Nie.
- Zhaaaang.. - poczołgałem się w jego stronę i się na nim położyłem. - Skoro nie chcesz pomiziać to będę na tobie leżał cały czas póki mi się nie znudzi. - Wtuliłem twarz w jego tors. - A tak poza tym jesteś twardy, nabierz trochę masy bo przez to jesteś nie wygodny...

( Zhang? Draco jeszcze nie odzyskał swojego ludzkiego rozumu xD )