niedziela, 4 stycznia 2015

Od Shizuo do Blackey

Nie spodziewałem się takiej odpowiedzi, myślałem że jak wszyscy, po prostu mnie toleruje, a tu taka niespodzianka. Nie miałem zamiaru tego w żadem sposób wykorzystywać, przecież miała chłopaka.
-Nie musisz się wstydzić tego, że mnie nie nienawidzisz - zaśmiałem się cicho

Od Zhang'a do Draco

-Może ci pomóc? - zachichotałem i wstałem
Wziąłem chłopaka na ręce.
-Więc gdzie jedziemy? - zapytałem
-Do łazienki poproszę
Pomaszerowałem do łazienki z Draco na plecach. Słyszałem jakby dzwonienie malutkich dzwoneczków. Spojrzałem na chłopaka i od razu wiedziałem co wydaje ten dźwięk, a mianowicie, jego źródłem było kilkanaście kolczyków stukających o siebie. Pomógł mi otworzyć drzwi i go tam postawiłem.
-Poradzisz sobie sam? - zapytałem z uśmiechem

sobota, 3 stycznia 2015

Od Blackey do Shizuo

- In primo luogo...*  Nie lubię sprawiać bólu moim znajomym, gdybym Cię nie znała chętnie zatopiłabym w tobie kły... In secondo luogo...* Żeby się w Ciebie wgryźć musiałabym stanąć na palcach - zaśmiałam się
- Ym... Mam pytanie do tego pierwszego... To znaczy, że mnie lubisz ? - zapytał.
Przyznam, że mnie zgasił tym pytaniem.
- Noo.... tak... - odpowiedziałam trochę się jąkając.



~In primo/secondo luogo*(wł) - Po pierwsze/po drugie~ Blackey mówiła po włosku ponieważ to jej ojczysty język i czasem zdarzy się jej go użyć ^^

< Shizuo ? ^^ >

Od Draco do Zhang'a

Spojrzałem na chłopaka leżącego obok mnie. W myślach układałem wszystko co się stało. W pewnej chwili chciałem wstać, ale poczułem silny ból w dolnych partiach ciała. Zhang cicho się zaśmiał.
- Dzięki tobie będę musiał uczyć się od nowa chodzić. - westchnąłem uśmiechając się do niego.

< Zhang ? Brakus wenus ;-; >

Od Zhang'a do Draco

Uśmiechnąłem się gdy chłopak wręcz wykrzykiwał moje imię, za każdym razem gdy je słyszałem wbijałem się mocniej.
-Z-Zha-ang... Ja ju-uż dłu-użej nie-e mo-gę.. - powiedział cicho
Kiwnąłem głową i zacząłem się gwałtowniej poruszać. Po krótkiej chwili Draco doszedł brudząc moją pościel. Jeszcze chwilę kontynuowałem po czym doszedłem w nim.
Położyłem się obok na łóżku, słyszałem jak Draco głośno dyszy. Pogładziłem go po policzku i pocałowałem w czoło.

< Draco ? >

Od Shizuo do Blackey

-I staniesz się człowiekiem? - zapytałem
-Najprawdopodobniej
Wzruszyłem ramionami ale tak żeby nie widziała.
-A poza tym, dlaczego nie napiłabyś się mojej krwi?
-Dlaczego pytasz? - odparła zdziwiona
-Z czystej ciekawości

Od Alice do Blackey

Jej dłoń była tak przyjemnie ciepła, poczułam to gdy otarła mi łzy. Cicho pociągnęłam nosem i powoli uniosłam głowę. Blackey starała się uśmiechać, ale w jej oczach widziałam przebłyski strachu. Nie wiedziałam co zrobić, rzuciłam się jej na szyję i mocno przytuliłam starając się hamować łzy.

Od Blackey do V

Pośpiesznie wsiadłam do auta. V odjechał dość szybko. Przyłożyłam dłoń do swojej szyi - moje tętno było bardzo wysokie... Słyszałam bicie swojego serca, biło jak oszalałe...
---------------------
Słyszałam przyjemny głos V, ale nic nie rozumiałam. Po paru chwilach zrozumiałam co mówi...
- Blackey... Obudź się... - szeptał chłopak chyba po raz setny...
Próbowałam się ruszyć - na marne. Próbowałam otworzyć oczy, wszystko wokół mnie było rozmazane.
- Blackey ? - znów ten głos pełen nadziei...
Zatrzymałam wzrok na nim i się uśmiechnęłam, znów spróbowałam się ruszyć. Z trudem się podniosłam i przytuliłam V tak jakby miał za chwilę odejść. Ściskałam go z całej siły mimo tego, że teraz są porównywalne do siły małego dziecka.
- Boję się... - wyszeptałam.

< V ? Blackey przybiera siłę i strachliwy charakter człowieka... Ale i tak V będzie jej oczkiem w głowie <3333> 

Od Blackey do Shizuo

Spojrzałam na niego z niechęcią.
~ Propozycja nie do odrzucenia.... Ale nie mogę... Nie mogę robić krzywdy uczniom... I nie chcę jej robić... ~ pomyślałam.
- Nie mogę wypijać krwi z uczniów. - odparłam. - A nawet jeśli to i tak nie napiłabym się twojej krwi... I poza tym niedługo krew nie będzie mi potrzebna, cały czas obecność wampira we mnie maleje. - westchnęłam zamykając oczy.

< Shizuo ? Brakus wenus uważam za rozpoczęty ;-; >