Podniosłem się do siadu i spojrzałem na Zhang'a, kiwnąłem głową i pozbierałem swoje ubrania. Powędrowałem do łazienki. Szybko się umyłem i ubrałem, poczym wyszedłem do Zhang'a. Usiadłem obok niego. Oparłem brodę o jego ramię i delikatnie pocałowałem go w policzek, przymróżyłem oczy i jeszcze bardziej się do niego przytuliłem.
- Jestem zmęczony... - Mruknąłem wygodniej się usadzając.
( Zhang ? )
poniedziałek, 2 lutego 2015
Od Zhang'a do Draco
Poczułem że Draco doszedł, więc nie musiałem się hamować. Po chwili również doszedłem. Chłopak położył się obok mnie na łóżku. Pogładziłem jego policzek i pocałowałem w czoło.
Po chwili, gdy już odpocząłem, poszedłem pod prysznic. Potem ubrałem się i wróciłem do pomieszczenia gdzie leżał Draco.
-Jeśli chcesz to możesz się umyć.
Po chwili, gdy już odpocząłem, poszedłem pod prysznic. Potem ubrałem się i wróciłem do pomieszczenia gdzie leżał Draco.
-Jeśli chcesz to możesz się umyć.
Od Jessic'i do Ren'a
Po chwili mówienia do chłopaka zauważyłam że mnie nie słucha. Uderzyłam go lekko w ramię tak na pobudkę. Ren zaskoczony 'ciosem' (nie nazwałabym tego tak) spojrzał na mnie z delikatną zmarszczką pomiędzy brwiami.
-Za co to? - zapytał
-Nie zamyślaj się tak bo się potkniesz - zaśmiałam się
-Aż tak odpłynąłem?
-Nom
-To przez to otoczenie
-Rzeczywiście - rozejrzałam się i dopiero teraz zauważyłam że otacza nas jesienny krajobraz - Kto by przypuszczał że w środku zimy, drzewa nadal będą miały złote korony - na mojej twarzy pojawił się charakterystyczny pół uśmiech
Szliśmy jeszcze chwilę w ciszy.
-Więc co robimy? - zapytałam
-Za co to? - zapytał
-Nie zamyślaj się tak bo się potkniesz - zaśmiałam się
-Aż tak odpłynąłem?
-Nom
-To przez to otoczenie
-Rzeczywiście - rozejrzałam się i dopiero teraz zauważyłam że otacza nas jesienny krajobraz - Kto by przypuszczał że w środku zimy, drzewa nadal będą miały złote korony - na mojej twarzy pojawił się charakterystyczny pół uśmiech
Szliśmy jeszcze chwilę w ciszy.
-Więc co robimy? - zapytałam
Od Draco do Zhang'a
Uniosłem jego nogi zakładając sobie je na szyję by ułatwić sobie wchodzenie w niego. Zacząłem namiętniej go całować przez co trudniej było mu jęczeć. Przez chwilę poruszałem się w nim dość szybko, ale równie szybko się zmęczyłem więc znów robiłem to powoli. Po chwili doszedłem w nim. Wsunąłem rękę pod jego głowę głaszcząc jego kark.
< Zhang ? przez twoje ' nie myślenie o TYM ' straciłam na TO wenę xd >
< Zhang ? przez twoje ' nie myślenie o TYM ' straciłam na TO wenę xd >
Od V do Blackey
Stałem sparaliżowany. Nie miałem pojęcia co zrobić.... co powiedzieć... spojrzałem na jej ramię. Było owinięte bandażem ale było widać czerwone prześwity.
- Co... co ty sobie zrobiłaś?
- Ja... nie mogłam....
- Wrócę wieczorem. - Mruknąłem i poszedłem w stronę drzwi od akademii.
- Ale gdzie idziesz?! - Spytała.
- Nie ważne... nie idź za mną.... - Wyszedłem z akademii i zmieniłem się w smoka. Leciałem coraz wyżej.
Zobaczyłem latające wyspy. Usiadłem na najwyższej z nich. Siedziałem tam jakieś 2 godziny. W reszcie przemyślałem wszystko. Poleciałem do akademii. Gdy już dotarłem ujrzałem Blackey siedzącą na parapecie.
- V! - Krzyknęła i podbiegła do mnie.
- Ja.. przemyślałem to.. i...
- I co ? - Spytała zaniepokojona.
- Obiecaj... że nigdy już tego nie zrobisz....
< Blak? Jakieś takie mało dramatyczne ;-; >
- Co... co ty sobie zrobiłaś?
- Ja... nie mogłam....
- Wrócę wieczorem. - Mruknąłem i poszedłem w stronę drzwi od akademii.
- Ale gdzie idziesz?! - Spytała.
- Nie ważne... nie idź za mną.... - Wyszedłem z akademii i zmieniłem się w smoka. Leciałem coraz wyżej.
Zobaczyłem latające wyspy. Usiadłem na najwyższej z nich. Siedziałem tam jakieś 2 godziny. W reszcie przemyślałem wszystko. Poleciałem do akademii. Gdy już dotarłem ujrzałem Blackey siedzącą na parapecie.
- V! - Krzyknęła i podbiegła do mnie.
- Ja.. przemyślałem to.. i...
- I co ? - Spytała zaniepokojona.
- Obiecaj... że nigdy już tego nie zrobisz....
< Blak? Jakieś takie mało dramatyczne ;-; >
Od Draco / Ren'a do Jessic'i
- Mam w zwyczaju robić sobie nowe tatuaże co pół roku, więc.... czemu nie. - uśmiechnąłem się do niej.
- Jessica może pójdziemy już na to Halne Wzgórze ? - zapytał Ren.
- Z chęcią. - odparła.
Oboje wstali, a ja z nimi. Otworzyłem im drzwi.
- To kiedy się widzimy ? - uśmiechnąłem się do nich.
- Za kolejne kilka lat. - zaśmiała się Jessica.
~ *Ren* na Halnym Wzgórzu, ~
Rozejrzałem się dookoła, mimo tego, że jest zima tu jest jesień... wieczna i piękna jesień. Spacerowałem razem z Jessicą, wielokrotnie mówiła coś do mnie, ale ja byłem zbyt zafascynowany miejscem, żeby ją w ogóle usłyszeć.
< Jessica? Ren w zupełnie innym świecie xd >
- Jessica może pójdziemy już na to Halne Wzgórze ? - zapytał Ren.
- Z chęcią. - odparła.
Oboje wstali, a ja z nimi. Otworzyłem im drzwi.
- To kiedy się widzimy ? - uśmiechnąłem się do nich.
- Za kolejne kilka lat. - zaśmiała się Jessica.
~ *Ren* na Halnym Wzgórzu, ~
Rozejrzałem się dookoła, mimo tego, że jest zima tu jest jesień... wieczna i piękna jesień. Spacerowałem razem z Jessicą, wielokrotnie mówiła coś do mnie, ale ja byłem zbyt zafascynowany miejscem, żeby ją w ogóle usłyszeć.
< Jessica? Ren w zupełnie innym świecie xd >
niedziela, 1 lutego 2015
Od Jessic'i do Ren'a/Draco
- Przestań paplać i przejdź do konkretów - uderzyłam go w ramię
- No dobra - odparł pocierając bolące miejsce
Draco wytłumaczył nam po długim czasie gdzie co jest.
- Sporo tu miejsc - odparł Ren
- Zgadza się, Jess a tak z innej beczki - zapytał Draco
- Hę?
- Widzę że zaszalałaś i zrobiłaś sobie kilka dziar - zaśmiał się
- A ty dorobiłeś sobie kilka - odpowiedziałam pół uśmiechem - Jeśli chcesz to ci jakaś zrobię
- No dobra - odparł pocierając bolące miejsce
Draco wytłumaczył nam po długim czasie gdzie co jest.
- Sporo tu miejsc - odparł Ren
- Zgadza się, Jess a tak z innej beczki - zapytał Draco
- Hę?
- Widzę że zaszalałaś i zrobiłaś sobie kilka dziar - zaśmiał się
- A ty dorobiłeś sobie kilka - odpowiedziałam pół uśmiechem - Jeśli chcesz to ci jakaś zrobię
Od Blackey do V
Odwzajemniłam uśmiech. Zhang po chwili wyszedł.
- Dlaczego jemu pokazałaś a mi nie ?
- Bo tobie nie może ufać. - mruknęłam.
Santiago westchnął i wyszedł. Zostałam sama w gabinecie, niby nie pozwolił mi wychodzić, ale olałam go.
Wyszłam z gabinetu rozglądając się czy nie jest w pobliżu. Gdy już się upewniłam powędrowałam w stronę pokoju V.
Delikatnie zapukałam do jego drzwi. Po chwili w drzwiach stanął V.
- Hej. - rozpromienił się.
- Hej...
- Coś się stało ?
Spuściłam głowę, złapałam jego dłoń i pokazałam mu całą wcześniejszą sytuację z Shizuo.
- Teraz mnie pewnie nienawidzisz prawda ? - szepnęłam płacząc.
< V ? >
- Dlaczego jemu pokazałaś a mi nie ?
- Bo tobie nie może ufać. - mruknęłam.
Santiago westchnął i wyszedł. Zostałam sama w gabinecie, niby nie pozwolił mi wychodzić, ale olałam go.
Wyszłam z gabinetu rozglądając się czy nie jest w pobliżu. Gdy już się upewniłam powędrowałam w stronę pokoju V.
Delikatnie zapukałam do jego drzwi. Po chwili w drzwiach stanął V.
- Hej. - rozpromienił się.
- Hej...
- Coś się stało ?
Spuściłam głowę, złapałam jego dłoń i pokazałam mu całą wcześniejszą sytuację z Shizuo.
- Teraz mnie pewnie nienawidzisz prawda ? - szepnęłam płacząc.
< V ? >
Od Draco do Jessic'i
Spojrzałem niemrawo na dziewczynę.
- J-Jessica?! - Wstałem ukazując rządek zębów.
Odpowiedziała uśmiechem. Podszedłem do niej i ją przytuliłem obracając ją w powietrzu. Postawiłem ją na ziemi.
Spojrzałem na jej towarzysza, który miał urodę kobiety - łatwo go pomylić...
Wyciągnąłem do niego dłoń.
- Draco, miło mi.
- Ren, również mi miło. - Uśmiechnął się promiennie.
- Co was do mnie sprowadza ?
- Chciałam odwiedzić starego kumpla.
- Aż tak stary nie jestem. - Zaśmiałem się. - Rozgośćcie się.
Zamknąłem za nimi drzwi.
Usiedli na kanapie a ja naprzeciwko ich.
- Więc... Chcielibyście coś wiedzieć ?
- Może jakieś ważniejsze miejsca ? - zaproponowała Jessica.
- Wnętrze akademii szybko zapamiętacie więc to pominę. Przyda wam się Halne Wzgórze - często są tam różne apele i zajęcia nocne. Aleee nocne lekcje też możemy pominąć bo niesądzę, że nefilimy i anioły żywią się ludźmi... Hm... Tylko Halne Wzgórze... Tak, tylko to.
( Jessica ? )
- J-Jessica?! - Wstałem ukazując rządek zębów.
Odpowiedziała uśmiechem. Podszedłem do niej i ją przytuliłem obracając ją w powietrzu. Postawiłem ją na ziemi.
Spojrzałem na jej towarzysza, który miał urodę kobiety - łatwo go pomylić...
Wyciągnąłem do niego dłoń.
- Draco, miło mi.
- Ren, również mi miło. - Uśmiechnął się promiennie.
- Co was do mnie sprowadza ?
- Chciałam odwiedzić starego kumpla.
- Aż tak stary nie jestem. - Zaśmiałem się. - Rozgośćcie się.
Zamknąłem za nimi drzwi.
Usiedli na kanapie a ja naprzeciwko ich.
- Więc... Chcielibyście coś wiedzieć ?
- Może jakieś ważniejsze miejsca ? - zaproponowała Jessica.
- Wnętrze akademii szybko zapamiętacie więc to pominę. Przyda wam się Halne Wzgórze - często są tam różne apele i zajęcia nocne. Aleee nocne lekcje też możemy pominąć bo niesądzę, że nefilimy i anioły żywią się ludźmi... Hm... Tylko Halne Wzgórze... Tak, tylko to.
( Jessica ? )
Subskrybuj:
Posty (Atom)